150763
Książka
W koszyku
(Pola Bitew ; n° 131)
Kiedy wojsko chrześcijańskie pokonane zamierzało uciekać, wielki książę litewski Aleksander-Witold zachęcał wojewodę krakowskiego Spytka, aby unikając grożącego niebezpieczeństwa ratował się ucieczką wraz z nim, twierdząc, że nie ściągnie na siebie z tego powodu żadnej hańby, ale raczej sławę, jeśli uratuje naczelnego wodza. Spytko uznawszy ucieczkę za rzecz haniebną pozostał i jak przystało rycerzowi, mężowi i chrześcijaninowi, wdzierając się nieustraszenie między wrogów i bardzo wielu napotkanych kładąc trupem, w końcu przeszyty mnóstwem strzał i pocisków pogańskich, wyzionął bohaterskiego ducha. Wydaje mi się, że na większą chwałę zasłużył wojewoda Spytko swoją śmiercią, niż książę Witold życiem. Sądzę bowiem, że spotkała go chwalebna śmierć. Gdy inni ucieczką ratowali życie, on zdobył długotrwałą sławę w życiu doczesnym i wieczną nagrodę w przyszłej szczęśliwości. Na polu bitwy znalazł się też rycerz z rodu Tarnowskich. Był to najstarszy z rodu Rafał, który jako młody rycerz szukał chwały u boku krewnego (brata swego dziadka), doskonale już nam znanego wojewody krakowskiego Spytka z Melsztyna. W 1399 roku obaj Leliwowie, wspierając wyprawę księcia Witolda przeciw Tatarom, zapłacili wysoką cenę. Jak wiemy, poległ starszy z nich, a z kolei Rafał, wzięty do niewoli, zaginął... [Opis wydawcy]
Status dostępności:
Czytelnia
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 355 (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca bibliografii
Bibliografia na stronach 69-[71].
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej